GPK w biegach górskich – bieg 3

3077c7_f921c75e51994bb895a7c2df80cb2b0f

Po dwóch dniach bardzo mocnych opadów spodziewałem się że w lesie będzie dość grząsko ale to co się działo na trasie, szczególnie na drugim okrążeniu to była po prostu miazga. Tylko początek biegu czyli ok 2 km prowadziły albo asfaltem albo żwirowymi ścieżkami natomiast im dalej w las tym więcej… błota. Niektóre podbiegi były tak „rozjeżdżone” że żeby się na nie wdrapać i nie ześliznąć w dół trzeba było mieć raki do wspinaczki. Podobnie sprawa wyglądała na zbiegach, można było usiąść na błocie i zjechać na dół jak na sankach. Myślę że bardzo dużo osób zaliczyło niejedną „glebę” a na mecie można było zorganizować konkurs na najbardziej ubłoconego biegacza. W takich warunkach jeszcze nie biegałem. Czas uzyskałem marny 1:06.22 chociaż wcale jakoś specjalnie się nie oszczędzałem. Zająłem 76 miejsce na prawie 180 biegaczy na dystansie 11,6 km.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s