Pierwszy basen już za mną

SKAWINA2Było tak jak się spodziewałem czyli ciężko. W ciągu 40 minut spędzonych na basenie około 20 minut to był odpoczynek. Pływałem głównie kraulem i starałem się robić to w jak najbardziej „techniczny” sposób. W wodzie zrobiłem około 650 m a na drugi i trzeci dzień bolały mnie chyba wszystkie mięśnie grzbietu 🙂 Po miesiącu pływania postaram się napisać czy zrobiłem jakiś spektakularny progres.

Reklamy

Bieg skawiński na 10 km – zapomnieć jak najszybciej

SKAWINATakiego czasu jaki wykręciłem na dzisiejszych zawodach nie pozazdrościłby nawet pies z kulawą nogą. W tym roku szybciej biegałem na treningach (przynajmniej ze 4 razy). Dziś po 5 km moje nogi powiedziały mi spieprzaj dziadu i przestały biec. Nawet na maratonie nie miałem takiej „ściany” a w marcu półmaraton przebiegłem ze średnią prędkością większą niż dziś na zawodach.

Czytaj dalej