XIV – półmaraton marzanny

maraton

Ten półmaraton zaliczyłem zupełnie przypadkowo, zapisałem się dopiero w dniu startu, pobiegłem jako prywatny pacemaker i przy okazji zrobilem bardzo mocny trening. Tym razem biegłem z Bartkiem na wynik poniżej 100 minut. Taktyka rozpisana była idealnie i do 16 km wszystko szło mniej więcej tak jak sobie zaplanowaliśmy. Jednak na dwóch km między 16 a 18 km, przy Jubilacie, oraz  na ostatnich 1,5 km ,gdzie wiatr pizgał prosto w twarz, straciliśmy mniej więcej 60 sekund. W sumie to mało brakowało a stracilibyśmy też Bartka 🙂 Ostatecznie na mecie meldujemy się z czasem 1:40.12 z nowym rekordem życiowym Bartka. Szkoda tych 13 sekund bo byłoby poniżej 100 minut.