Kontuzja C.D.

Wydawało się że jest ok ale niestety… Na którymś z delikatnych rozbiegań, w sumie po 2 miesiącach lekkich treningów, poczułem ból w prawym achillesie, który utrzymywał się do końca treningu. Na drugi dzień było jednak idealnie, zero dyskomfortu, bólu itp więc odczekałem jeszcze 2 dni zanim wyszedłem znowu pobiegać. Kolejny trening to miało być jeżeli dobrze pamiętam 8-10 km truchtu ale już po 3 km ból wrócił, udało mi się dotruchtać do domu ale wiedziałem że to GAME OVER. Wieczorem noga bolała, na drugi dzień też, przestało boleć po jakiś 4-5 dniach. Pieprzone achillesy… Przyrzekłem sobie że kolejne 6 miesięcy siedzę na dupie i nie robie nic tak żeby noga w 100% się wyleczyła.

Reklamy